wszystko ma swój kres.

Słysząc pojęcie samotna matka często wyobraźnia podrzuca nam obraz kobiety z dzieckiem na rękach, przy stercie brudnych garów, z włosami w nieładzie i podkrążonymi z niewyspania oczami. Stereotyp? Uprzedzenie? Wpływ mediów? Trudno stwierdzić. Kim jest samotna matka? Ostatnio przeczytałam gdzieś, że to przegrana pozycja, bo dziecko jest balastem, na który nie każdy mężczyzna się decyduje. Nie umiem się na ten temat wypowiedzieć na podstawie własnych doświadczeń. Z nikim się nie spotykam, nie randkuję i takiego zamiaru nie mam. Nie wyobrażam sobie zastąpić Tatusia kimkolwiek byleby tylko ktoś był obok, wprowadzić go w życie Malutkiego i próbować pokochać. Nic na siłę, nic bez potrzeby, nic podobnego.

Z drugiej jednak strony trochę rozumiem mężczyzn unikających angażowania się w związki z kobietami z dziećmi. Dziecko to dar, owoc miłości dwojga ludzi. Większość mężczyzn zapewne chciałoby obdarować swoją wybrankę potomkiem, dać im miłość i wychowywać maleństwo wspólnie, w szczęściu i nieszczęściu, zdrowiu i chorobie. Pewnie mężczyźni po prostu woleliby mieć swoje dziecko a nie przysposobione, w którego żyłach płynie krew innego. Nie wrzucam wszystkich do jednego worka oczywiście, każdy ma swoje zasady i przekonania. Zastanawiam się tylko, jak to jest pokochać czyjeś dziecko? Łatwo? Trudno? Ile niesie to wątpliwości?

Powoli zbliża się północ. Malutki śpi. Siedzę przy stole w kuchni, przed ekranem laptopa, popijam z brzydkiego kubka zimną herbatę i piszę. Kolejne strony – być może najważniejszego w moim życiu – projektu zapełniają się słowami, które tworzą zdania, zdania akapity a akapity kolejne rozdziały. Czas płynie, tekstu przybywa, oczy są coraz bardziej zmęczone ale piszę dalej. W końcu zmęczenie wygrywa, zamykam laptopa, sprawdzam, czy Malutki śpi i zmierzam prosto do łazienki.

Rozpuszczam swoje długie, ciemne włosy. Opadają falami na ramiona. Zdejmuję z siebie ubranie, wchodzę pod strumień gorącej wody. Z każdą kolejną sekundą moje mięśnie przyjemnie się rozluźniają. Gruboziarnisty peeling doskonale wygładza skórę, ogromna ilość szamponu i odżywki tworzy pianę na włosach a pięknie pachnący żel do mycia twarzy roztacza dookoła subtelny, słodki zapach. Po wyjściu spod prysznica owijam się wielkim, ciepłym ręcznikiem i przecieram lustro- zaparowało calutkie. Widzę zmęczone oczy, szczuplutką figurę i mokre, skręcające się w gęste fale włosy. Całkiem ładna jest ta kobieta w lustrzanym odbiciu.

Na moment cofam się w czasie i widzę podobną scenę, ale w innej łazience. Tam jest ciemna podłoga, brązowe mebelki i biały ręcznik zamiast czerwonego, ciasno opięty na moim ciele. Tam za drzwiami tej łazienki czeka na mnie zawsze Tatuś na kanapie w salonie a w łóżeczku w sypialni Malutki. Zaledwie przez kilkanaście sekund wróciłam wspomnieniami do naszego wspólnego życia, wspólnej codzienności, tych – pojedynczych, ale jednak zdarzających się – dobrych momentów, miłych chwil. Zimnych kaw wypijanych nocą, horrorów na ekranie naszego wielkiego telewizora, spisywania listy gości na nasze wesele czy krytykowania ludzi mijanych w galerii handlowej.

Każda walka ma swój koniec, swój kres. Czasami każdy musi przestać walczyć. Nie z powodu dumy, liczenia się z opinią innych czy przekonań. Z szacunku dla samej siebie, dla swojej wartości. Niech ktoś zawalczy o nas. Pora przestać być dla Niego, w każdej chwili gotowa, pełna nadziei, oczekując niemożliwego. Podobno, kiedy już się z czymś pogodzimy, odpuścimy – los daje nam dokładnie to, na co tyle czekaliśmy.Przewrotny losie- czym zaskoczysz tym razem?

  31 comments for “wszystko ma swój kres.

  1. ~zibbon
    10 marca 2015 o 11:34

    taka rezygnacja niesie ogrom smutku ale wydaje mi się, że Ty i tak, autorko, nadal wierzysz…

  2. ~szlendakk
    9 marca 2015 o 15:49

    To tylko słowa…. prawdziwa miłość nie umiera nigdy.

  3. ~oleńka
    8 marca 2015 o 18:42

    I tak wszyscy wiemy, że to nie takie łatwe. Kochasz Go. To jasne jak słońce…

  4. ~żuczek
    7 marca 2015 o 23:45

    Wszystko się jakoś ułoży, zobaczysz…

  5. ~Ilona
    7 marca 2015 o 20:17

    Życzę powodzenia, zawitam tu jeszcze nie raz :) Jesteś silna i wspaniała!

  6. ~ktos bliski sercu
    7 marca 2015 o 20:15

    Podobnie jak inni trzymam kciuki za dobre zakończenie… Nadzieja jeszcze jest.

  7. ~patis
    7 marca 2015 o 19:33

    Trzymam za Was kciuki, chociaż smutno się zrobiło, czytając, że przestajesz powoli wierzyć.

  8. ~Anastazja
    7 marca 2015 o 19:06

    Piękne, chociaż wiem że kochasz i tęsknisz, wiem też że sobie świetnie radzisz, niejedna na Twoim miejscu by nie czekała.

    • ~ktos bliski sercu
      7 marca 2015 o 20:16

      Dokładnie. Mało która by czekała…

  9. ~LENA
    7 marca 2015 o 18:46

    niewiarygodne, że nadszedł dzień, kiedy powiedziałaś KONIEC. chociaż ta wiara i tak nie umrze, będzie z Tobą, będziesz nadal czekać na Tatusia, być może tylko mniej świadomie.

  10. ~czytlenik
    7 marca 2015 o 14:40

    Piękna jest Twoja wiara i to nie tak, że ona umarła. Próbujesz ją wyprzeć, ale podświadomie nadal CZEKASZ.

    • ~LENA
      7 marca 2015 o 18:47

      Też tak myślę…

  11. ~vanitasvanitatutm
    7 marca 2015 o 13:25

    Dokładnie. Wszystko ma swój kres. Chociaż wiem, czuje, że ta nadzieja w Tobie jest i będzie. Na całym blogu, w każdym tekście ją się czuję i oczywistym jest, że tak łatwo nie zgaśnie.

    • ~50shadesgrey
      7 marca 2015 o 13:53

      To pewne. Ta kobieta ma w sobie ogrom wiary i nadziei.

  12. ~bob
    7 marca 2015 o 11:55

    No to cos już o Tobie wiemy. Szczupla brunetka. ;) I skromna – stac cie jedynie na „calkiem ladna”, gdy mowisz o sobie. Wspomnienia dominuja Twoje myslenie ale z kazdym dniem bedzie ich mniej, zobaczysz.

  13. ~devikapek
    7 marca 2015 o 11:45

    Stało się to, co było nieuniknione. A teraz- znając życie- przewrotny los postawi przed Twoimi drzwiami Tatusia a w Tobie zasieje wątpliwości. Znając przewrotność przeznaczenia, teraz Tatuś będzie czekał, walczył i wierzył. Nie dziś, nie jutro ale ten dzień nadejdzie. Nie złam się tylko zbyt łatwo!

    • ~50shadesgrey
      7 marca 2015 o 13:48

      Los Cie, droga autorko, wynagrodzi. Ten facet wróci. Doceni. Zobaczysz!

  14. 7 marca 2015 o 08:54

    Mam nadzieje, że wszystko się ułozy!! Masz rację, że czasem jak się coś odpuści to los nam choc po części to ofiaruje :) Obecnie w jednej swojej sprawie mam te same nadzieję, więc trzymajmy za siebie wzajemnie kciuki :)

  15. 7 marca 2015 o 01:51

    Chyba nie łatwo jest pokochać cudze dziecko… Myślę jednak ,że jest to możliwe! ;) wręcz jestem przekonana, że się da! :)

    • ~vanitasvanitatutm
      7 marca 2015 o 13:28

      Oczywiście, że się da. Ale tutaj nasuwa się smutna refleksja – ktoś obcy umiałby i pokochał a prawdziwy ojciec nie umie się na to zebrać…

      • ~50shadesgrey
        7 marca 2015 o 13:47

        Tak, to bardzo smutne. Nie rozumiem nadal, jak mozna tak odwlekac troske o rodzinę.

        • ~karol
          7 marca 2015 o 17:35

          Bardzo smutne. Przerażające ;/

          • ~mamaFranka
            7 marca 2015 o 18:53

            :( STRASZLIWIE SMUTNE, SERCE SIĘ KRAJE…

  16. ~Weronika90
    7 marca 2015 o 00:56

    o my fucking god! czzzzzzzyzbys w koncu podjela najwazniejszy dla siebie krok? jesli facet ma jaja to powinien o Was walczyc…

  17. ~TATUŚ
    7 marca 2015 o 00:49

    Facet ma chyba ostatni moment, ostatnia szanse. Trzymam kciuki za rozwoj sytuacji w pozytywna dla Was strone…

    • ~vanitasvanitatutm
      7 marca 2015 o 13:26

      Tak, to chyba ostatni moment dla niego…

      • ~50shadesgrey
        7 marca 2015 o 13:50

        Zdecydowanie ostatni…

  18. ~poronaidolnopalna
    7 marca 2015 o 00:14

    Ostatni akapit wymiata!!!

    • ~boomboolek xD
      7 marca 2015 o 00:28

      teraz wszystko sie ulozy <3

    • ~devikapek
      7 marca 2015 o 11:48

      Dokładnie. Ostatni akapit to długo wyczekiwane słowa autorki.

      • ~50shadesgrey
        7 marca 2015 o 13:49

        Podpisuję się pod tym. W 100 %.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • Twitter
  • Facebook