Tatusiu, czy chciałbyś mi coś powiedzieć…?

Tatusiu,

mam dzisiaj urodziny. Moje pierwsze! Wiesz co to w ogóle znaczy? Rok temu się urodziłem! Pamiętasz to? Mamusia była dzielna, prawda? A Ty byłeś obok, prawda? I liczyłeś mi paluszki, prawda? A później Mamusia mnie tuliła a Ty na nas patrzyłeś! To było bardzo wcześnie rano, prawda? Ale wszyscy czekali na wiadomości, prawda? I w końcu się pojawiłem! Taki duży i taki głośny! Pamiętasz, Tatusiu?

Obudziłem się dzisiaj rano a Mamusia była taka szczęśliwa! Całowała mi nosek i czółko, nosiła na rączkach i opowiadała, że rok temu leżałem w takim śmiesznym łóżeczku, owinięty w kocyk i sobie smacznie spałem! I powiedziała mi coś jeszcze – coś bardzo ważnego! Babcia przysłała mi życzenia! Ta Babcia, której nie znam i nie pamiętam! Widzisz? Pamiętała o moich urodzinach! Minęło bardzo dużo czasu ale w końcu napisała do mnie i do Mamusi. Ty też napisałeś, prawda? Napisałeś Mamusi coś bardzo przykrego a o mnie zapomniałeś przy tym zapytać. Tatusiu, czy Ty nie pamiętasz, że ja mam dzisiaj urodziny?

Dostałem mnóstwo prezentów! Będziemy rozpakowywać codziennie kilka, ponieważ bardzo szybko się nudzę zabawkami i tak będzie ciekawiej! Rozpakowałem więc dzisiaj duże czerwone auto. Nie umiem jeszcz w nim siedzieć i jeździć. Popycham więc go przed siebie a Mamusia mi pomaga. Bardzo ładne jest to auto! Jak przycisnę taki guziczek, zaczyna grać melodyjka i świecą się światełka! Super, prawda? Moje nowe auto nazywa się Franuś i teraz będzie z nami mieszkać. Mamusia znalazła dla niego kącik w salonie – tam będzie w nocy stał. Bo w dzień nie ma na to czasu! Cały czas przecież sobie jeździmy!

Oglądaliśmy dzisiaj z Mamusią przez okno jadące autka – bardzo to lubię! – a wtedy przyjechał taki pan i przyniósł mi paczuszkę. Dla mnie! Dla Malutkiego! W środku była taka śliczna książeczka z rysunkami rybek. Można ją lizać, gryźć i nią rzucać bo jest pluszowa. Co to znaczy, Tatusiu? W paczuszce była też Ośmiorniczka. I wiesz co jeszcze? Żółwik! Spodobał mi się najbardziej! Bawiłem się Żółwikiem a Mamusia miała mokre oczka. Ale się uśmiechała do mnie! Tatusiu, to prawda, że mówiłeś na mnie: mój mały Żółwiku? Już nie jestem Twoim Żółwikiem?

Mamusia podarowała mi też dużą książkę ze zdjęciami. Jest tam mnóstwo zdjęć! Obejrzeliśmy ją razem. Na początku jesteś tylko Ty i Mamusia. Jesteś ładny, wiesz? Mamusia tak dzisiaj powiedziała. Nie tak ładny jak ja ale prawie tak bardzo! Widziałem Ciebie i Mamusię na balu, na spacerku i nad jeziorem. Widziałem też, jak głaszczesz Mamusi brzuszek nad morzem. Ja się w nim kryłem! Mamusia pokazała mi zdjęcie z Dziadkiem, którego nie znam. Jest obok zdjęcia z tym Dziadkiem, który mnie odwiedza i przynosi prezenty. Szkoda, że nie pamiętam tego drugiego a On o mnie nie pyta. Było tam też zdjęcie, jak mnie trzymasz na rączkach w szpitalu. I jak kąpiecie mnie razem z Mamusią!

Tatusiu, później były już tylko zdjęcia moje. Nawet nie Mamusi. Kto ma zrobić zdjęcie dla mnie i Mamusi, jeśli jest nas tylko dwoje? Na tych pozostałych zdjęciach robiłem różne rzeczy. Mamusia wysyłała je Tobie i Dziadkowi. Nigdy nie odpowiedzieliście na nie. Masz te zdjęcia? Patrzysz na nie czasem? Masz je na ścianie tak, jak my mamy Twoje? Pamiętasz mnie w ogóle? Twojego małego Żółwika?

Tatusiu, bądź z nas dumny! Dzisiaj skończyłem rok i zobacz – dotąd ze wszystkim sobie radzimy bez Ciebie. Wielka szkoda, że nie chcesz mieć rodziny. Ja Ciebe nie znam ale Mamusia powtarzała, że jesteś dobry – tylko się pogubiłeś. Dlaczego tak długo się odnajdujesz? Dlaczego nie chcesz mnie znać? Dlaczego Mamusia tak długo starała się, żebyś mnie zobaczył a Ty nigdy tego nie zrobiłeś? Dlaczego nie pytasz o mnie? Dlaczego różni obcy ludzie przysłali mi życzenia a Ty nie? Dlaczego, Tatusiu?

Dzień się jeszcze nie skończył. Teraz Mamusia mnie wykąpie, przeczyta książeczkę i da mleczko. Może w tym czasie przyślesz życzenia? Może zadzwonisz? Może zapytasz o mnie? A może wysłałeś mi prezent ale on jeszcze nie dotarł? A może za chwilę zapukasz do naszych drzwi i mnie przytulisz? A może obudzę się rano a Mamusia przeczyta mi wiadomość od Ciebie? Tatusiu – zrobisz coś dobrego?

Tatusiu, nie zmuszę Cię, żebyś mnie kochał. Tatusiu, nie musisz z nami być, jeśli są od tego rzeczy ważniejsze. Tatusiu, nie musisz przecież chcieć bym tak do Ciebie mówił! Ale dlaczego nie pamiętasz o moich urodzinach? Przecież to nasze święto! Twoje, moje i Mamusi. Rok temu byliśmy we troje. Dlaczego dzisiaj nawet o mnie nie pamiętałeś? Tatusiu – jakbyś się czuł, gdyby Twój Tata zapomniał o Twoich urodzinach? Tatusiu, czy chciałbyś mi coś powiedzieć…?

Malutki

  20 comments for “Tatusiu, czy chciałbyś mi coś powiedzieć…?

  1. ~Kasia
    27 października 2015 o 06:23

    Twój były to po prostu Bydlak. Malutki nic mu nie zrobił, wiec jak można zapomnieć o urodzinach własnego syna!!! Nie mogę tego pojąć!! I dziadkowie tez nie lepsi. Chyba nawet lepiej, że nie macie kontaktu. Jeszcze by Ci dzieciaka popsuli. Wyrachowani Państwo.

  2. ~brendi kuk
    26 października 2015 o 23:47

    :(

  3. ~brownie
    23 października 2015 o 23:13

    Przykre :(
    Pociesz się tym, że on szczęśliwy nie jest. Męskiej dumy nie pojmiesz. Głupoty też,.

  4. ~czeslawa63
    22 października 2015 o 22:42

    Ten mężczyzna w dzień urodzin swojego syna pokazał właśnie, jakim niedojrzałym zerem jest… Skoro nie stać go nawet na kilka słów życzeń. Autorko-on się w końcu otrząśnie, zobaczysz. Ale Wy nie będziecie już go potrzebować.

  5. ~Izenia
    20 października 2015 o 21:07

    Hejka!

    Mam prośbe i chyba dość fajny pomysł- mogłabyś wrzucić zdjęcia i opis zabawek! Byłoby super:) ja ciągle szukam jakiś pomysłów na nowe zabawki dla mojego Maluszka.

    Pozdro!

  6. ~Marta
    20 października 2015 o 18:51

    Jego wybór, nie zmusisz nikogo do bycia z dzieckiem.
    Pozdrawiam.

  7. ~Młoda Mama
    20 października 2015 o 16:01

    Do znudzenia będę powtarzać, ze jesteście moimi bohaterami. Szczerze liczę, że znajdzie się na Twojej drodze ktoś, kto Was szczerze pokocha i da Wam to wszystko, na co zasługujecie!!! <3

  8. ~www.dzieciakiwiatraki
    17 października 2015 o 22:19

    Kochany Malutki, jeszcze będziesz miał Tatusia, który mocno Cię pokocha tak, jak na to zasługujesz. Świętuj swoje pierwsze urodziny, ciesz się zabawkami, które dostałeś. Cudownie, że tak wiele osób o Tobie pamięta.
    Jesteś cudownym chłopczykiem, masz wspaniałą Mamusię. Zobaczysz, będzie tylko lepiej…
    Życzę Ci, byś za rok, w dniu Twoich urodzin, dmuchał dwie świeczki na torcie nie tylko w towarzystwie Mamusi, ale też Tatusia. Tatusia, który będzie Cię kochał tak mocno jak kocha Cię Mamusia.

  9. 16 października 2015 o 21:21

    Taki „tatuś” nie zasługuje nawet na miano ojca, można go co najwyżej dawcą nasienia nazwać… Własnemu synowi nie złożyć w pierwsze urodzinki życzeń, nie dać prezentu, nie przytulić? Aż żal słów na takiego człowieka…:(
    Wszystkiego najlepszego dla dużego chłopca, oby spotkało cię w życiu wszystko co najlepsze, a wszystko możliwe, że kiedyś i jakiś kochający tata się znajdzie :)

  10. 16 października 2015 o 19:59

    Wszystkiego najlepszego Malutki! Życzę Ci prawdziwego tatusia. Na pewno go kiedyś z mamusią spotkacie :*

  11. ~MarzenaW
    16 października 2015 o 12:03

    Wszystkiego najlepszego Malutki!!!
    Samych radosnych i szczęśliwych dni dla Ciebie i twojej Mamusi!
    A teraz krótka wiadomość do prokreatora bo nazwać ciebie ojcem czy choćby człowiekiem nie potrafię bo na to nie zasługujesz – opamiętaj się póki jeszcze masz szansę na powrót do rodziny, póki możesz korzystać z Ich miłości i wybaczenia bo za chwilę może być za późno, chociaż tak naprawdę życzę ci tego abyś cierpiał tak jak Oni gdy na ciebie czekali i jeszcze mieli nadzieję.

  12. 16 października 2015 o 09:42

    Jak to bardzo przykro czytać… :(

  13. 16 października 2015 o 09:31

    Najlepsze życzenia dla Malutkiego! Przede wszystkim zdrówka i dużo uśmiechu! A Tobie moja droga wytrwania, dużo cierpliwości i siły. Nie naprawisz drugiego człowieka, nie uświadomisz jak bardzo krzywdzi tych, którzy powinni być najważniejsi. Z doświadczenia wiem, że to czas jest lekiem, nie tylko dla Ciebie i synka, ale również z czasem przyjdą refleksje i dojrzałość dla tego, dla którego już czasu nie cofniesz. Pozdrawiam

  14. 16 października 2015 o 08:55

    No i się popłakałam :(
    Przepraszam, że spóźnione ale chciałabym przesłać Malutkiemu moc życzeń!
    Aby zawsze był zdrowy i uśmiechnięty,
    aby cieszył się każdą nową zabawką z takim samym zapałem,
    aby każdego dnia mógł patrzeć na Twój uśmiech :*
    Życzę mu również aby „Tatuś” za Nim tęsknił i żeby nie zapomniał Go nigdy :*

  15. ~Marta Marta
    16 października 2015 o 08:35

    Pięknie napisane. Domyślam się co czułaś w tym dniu byłam w podobnej sytuacji mimo synkiem tez się ojciec nie interesuje też nie mogłam się z tym pogodzić. Robiłam wszystko żeby tylko mały poznał swojegotatatę ale bez skutecznie. Wiec odpuscilam i pigodzilam sie z tym ze mój syn nie ma ojca wiec powinnaś odpuścić i nie prosić się o jakieś zainteresowanie dzieckiem takie dupki mają tylko satysfakcję z tego ze się im prosimy o co kolwiek. Lepiej pokazywać za każdym razem jak sobie świetnie radzimy bez nich i jak jesteśmy szczęśliwe i po prostu zacząć żyć na nowo ;-)

  16. ~ula
    16 października 2015 o 08:16

    A tak się zastanawiałam czy przyjdzie z prezentem. A tu nawet życzeń brak. Ten czlowiek (?) to dramat. Trzymajcie się!

    • ~Damian
      16 października 2015 o 11:05

      Człowiek?! Co to za człowiek, który przez rok dziecku nie potrafi dać nawet zainteresowania?!
      NIC GO NIE USPRAWIEDLIWIA!
      NIC!!!

      • ~Mama Lusi
        16 października 2015 o 20:09

        Niestety to fakt. Kompletnie nic go nie usprawiedliwia. Nie ma na to żadnego wytłumaczenia. Jest ojcem. Chociaż nie. W urodziny syna pokazał że jest zwierzęciem niezdolnm do ludzkich odruchów. Zwykła bestia!!!!!

  17. ~Dominika
    16 października 2015 o 00:22

    Niepojęte dla mnie jest nie wysłać nawet życzeń własnemu synowi. Nie mówiąc już o prezencie. Zupełnie pomijając już cień zainteresowania. Bydlak a nie człowiek :(

  18. ~LENA
    16 października 2015 o 00:15

    Oby się okazało że ten facet jednak się zreflektował i wysłał chociaż kilka słów…
    A babcia małęgo? Po takim czasie?! Przeprosili chociaż? Czy ograniczają się do pięknych słów? :/
    Jak można prawie rok mieć gdzieś wnuka i teraz po prostu”napisac”? MOgli chociaż byle drobiazg w prezencie wysłać. Cokolwiek. Co te dziecko im zrobiło?!
    Co za ludzie…
    Trzymaj się! 2 urodziny będą lepsze, zobaczysz! Znajdzie się ktoś kto Malutkiego pokocha bardziej niż ten pożal się Boże ojciec biologiczny..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • Twitter
  • Facebook