tato, taki już jestem duży!

Tatusiu,

Chciałbym Ci powiedzieć, że kończę dzisiaj siedem miesięcy! Ale ten czas szybko leci, prawda? Jestem już takim dużym, prawie dziesięciokilogramowym chłopczykiem i bardzo, bardzo lubię się bawić! I śmiać!

Chciałbym Ci powiedzieć, że już sam siedzę i bawię się zabawkami, które daje mi Mamusia. Mam całe mnóstwo zabawek! I książeczek! Bardzo lubię książeczki. Mamusia mi je czyta wieczorami. Ja też czytam Mamusi! Biorę w rączki, otwieram i opowiadam po swojemu, co ciekawego widzę. Mamusia wtedy się uśmiecha. 

Chciałbym Ci powiedzieć, że niedługo będę miał pierwszy ząbek! Zobaczysz to? Będziesz ze mnie dumny? Mamusia zawsze jest ze mnie dumna. Umiem już raczkować. Na początku mogłem tylko w łóżeczku. Teraz Mamusia pozwala mi też na podłodze. Ale to fajna zabawa jest! Uciekam przed Mamusią a ona mnie goni. I tak sobie raczkujemy.

Chciałbym Ci powiedzieć, że jestem bardzo silny. Wszyscy tak mówią. Nie umiałem jeszcze siedzieć ładnie a już wstawałem! Chwytałem się rączkami szczebelek, podciągałem do góry i śmiałem się z Mamusi, bo była bardzo zdziwiona. Tak sobie stałem i ją wołałem. Mamusia zawsze przychodzi, gdy ją wołam. Ciebie nie wołam, bo Ty nigdy nie przychodzisz.

Chciałbym Ci powiedzieć, że Mamusia zna magiczne sztuczki. Codziennie popołudniu, gdy jestem głodny, daje mi buteleczkę i sobie zasypiam. A wiesz gdzie się budzę? W wózeczku! Mamusia wozi mnie po świecie, pokazuje ciekawe rzeczy a ja siedzę sobie z Piesiem i obserwuję. Podoba mi się to. Mamusia nazywa to spacerkiem.

Chciałbym Ci powiedzieć, że mam przyjaciela. To własnie Piesio i On nie ma brzuszka. Przyszedł do mnie na Gwiazdkę. Był razem z innymi prezentami. Dostałem tak dużo prezentów! A kiedy dostanę od Ciebie? Piesio był najmniejszy z nich ale najbardziej Go polubiłem. I teraz jest ze mną zawsze. Śpi ze mną, bawi się. Na spacerku też ze mną jest! A gdy jedziemy do doktora lub w inne miejsca, Mamusia chowa Piesia do swojej torebki i On tam sobie śpi.

Chciałbym Ci powiedzieć, że Mamusia też jest moim przyjacielem. Gdy ją wołam, przychodzi do mnie. Przytula, bierze na kolana i pozwala głaskać się po buzi. Lubię zasypiać koło Mamusi, trzymam ją wtedy rączkami, żeby nigdzie sobie nie poszła. Mamusia nigdy mnie nie zostawi, ale ją lubię mieć tak blisko. Mamusia mówi mi, że nas kocha. Mnie i Ciebie. Opowiada mi bajki i bawi się ze mną. Robi wszystko, żebym był szczęśliwy. I jestem!

Chciałbym Ci powiedzieć, że bardzo bym chciał Cię poznać. Ale musisz mi obiecać, że jak już tak się stanie- nigdy więcej nie znikniesz i już zawsze będziesz z nami. Tato, jeśli chcesz bym tak Ciebie nazywał, bądź już dobry. Nie ucz mnie bycia złym dla bliskich. Nie pokazuj mi, że wybaczenie i miłość są mało ważne. Naucz mnie, że rodzina jest najważniejsza. Naucz mnie szacunku do ludzi. Szanuj mnie i Mamusię tak, jak my Ciebie.

Chciałbym Ci powiedzieć, że boję się. Jeśli Cię poznam a Ty znów uciekniesz- będę tęsknił a Mamusia będzie płakać. Nie chcę tego. Chciałbym byś pomyślał, zanim nas odwiedzisz. Jeśli chcesz być tylko chwilkę, nie przychodź wcale. Chcę mieć Mamusię i Tatusia zawsze. Jak inne dzieci. Nie pokazuj się tylko na troszeczkę, żeby później znów o nas zapomnieć.  Zdecyduj, czy jesteśmy dla Ciebie ważni. Jeśli nie- my sobie poradzimy. Przecież cały czas radzimy sobie bez Ciebie!

Malutki.

  59 comments for “tato, taki już jestem duży!

  1. 28 maja 2015 o 07:32

    przepiekne teksty! milo tutaj u Was, bardzo. tylko ten tatus… ale najwazniejsze, ze synek ma tak cudowna, madra mame! pozdrawiam

  2. ~madzia
    23 maja 2015 o 14:42

    Pięknie, pięknie, pięknie! Rozczula. ;<

  3. ~andzia
    22 maja 2015 o 23:20

    Blog ma tak indywidualny wydźwięk, że drugiego takiego ne znajdziemy. Lekkosc tekstow lifestylowych, merytorycznosc tekstow o konkretnych kwestiach a pomiedzy tym wszystkim bolesny ciezar takich slow przeplatanych tesknota i cierpieniem. Zbudujesz na tym markę. Niepowtarzalną. Może nawet nieświadomie.

  4. ~poronaidolnopalna
    22 maja 2015 o 22:59

    Tak subtelnych a zarazem mądrych słów nie czyta się często. Życzę by były już ostatnimi tak rozdzierająco smutnymi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • Twitter
  • Facebook