pamiętasz? to ja – Twój synek.

Tatusiu,

Chciałbym Ci powiedzieć, że czekałem. Mamusia wysłała Ci tamten list a Ty nie odpowiedziałeś. Każdego dnia czekałem aż przypomnisz sobie, że ja tutaj sobie leżę, w marynarskich śpioszkach i śmieję się. A Ty nie słyszysz tego śmiechu. Dlaczego nie odpisałeś? Gdzie jesteś? Dlaczego nie ma Cię z nami? Kiedy wrócisz?

Chciałbym Ci powiedzieć, że Mamusia nauczyła mnie bawić się gryzaczkami. Żaden mi się nie podobał, kupowała kolejne aż w końcu udało się – znalazł się taki, który pakuję do buzi i obśliniam. Tatusiu- a wiesz, jaki ma kolor? Kiedy będziesz to wiedział? Zapytaj Mamusi, ona wszystko wie! Pozostałe gryzaczki leżą w pudełku z innymi zabawkami. Mam dużo zabawek. Będziesz się nimi ze mną bawił? A kiedy? Co będzie naszą ulubioną zabawką?

Chciałbym Ci powiedzieć, że jutro jadę do doktora. Pojedziesz z nami? Ostatnio rozmawiałem z doktorem, on mnie nie rozumiał ale się śmiał. Mamusia mnie rozumie. A Ty? Dlaczego nie chcesz mnie posłuchać i rozumieć? Kiedy ze mną po mojemu porozmawiasz? Będziesz – tak jak Mamusia- opowiadał mi o zwierzątkach, które wiszą nad łóżeczkiem?

Chciałbym Ci powiedzieć, że ostatnio ktoś zapytał Mamusię, czy może być moim tatą. A wiesz co ona powiedziała? Że ja mam tylko jednego tatę. Ty nim jesteś, prawda? A kiedy z nami już będziesz? Inni tatusiowie kochają swoje dzieci i ich mamy. A Ty? Dlaczego tamten pan nie może być moim tatą? Przecież Ty mnie nie chcesz. To może on będzie mnie chciał?

Chciałbym Ci powiedzieć, że jutro będę się z mamą uczył nowej rzeczy. A wiesz jakiej? Nie powiem Ci, bo Ty nie chcesz wiedzieć. Gdybyś chciał wiedzieć, to byś pytał Mamusię o mnie. I na mnie patrzył razem z nią. Kiedy zobaczysz, jak robię coś ciekawego? Kiedy mi pośpiewasz jak Mamusia? Kiedy będę mógł Cię przytulic moimi małymi rączkami?

Chciałbym Ci powiedzieć, że widziałem, jak Mamusia wkłada do dużego pudła różne Twoje rzeczy. Płakała przy tym. Myślała, że śpię a ja leżałem cichutko i patrzyłem. Układała skarpetki, lekarstwa, różne śmieszne kabelki i inne dziwne rzeczy, których nie znam. To wszystko Twoje. Dlaczego Mamusia schowała to do kartonu? W naszych nowych meblach nie ma na to miejsca? Będziesz trzymał je w tym pudełku? Dlaczego sam ich nie układałeś?

Chciałbym Ci powiedzieć, że Mamusia ma w swoim łóżeczku dwie poduszki a śpi tylko na jednej. Druga jest Twoja? Dlaczego nie śpisz obok Mamusi? Chciałbym widzieć Was oboje, jak podnoszę rano pupę i zaglądam z łóżeczka. Kiedy znów Cię koło niej zobaczę? A jak Ty teraz śpisz? Też masz poduszkę dla Mamusi?

Tatusiu, pamiętasz? To ja – Twój synek.

  30 comments for “pamiętasz? to ja – Twój synek.

  1. ~Agni
    1 marca 2015 o 20:06

    No cóż, bycie matką i ojcem jednocześnie nie jest łatwe…. Oby ojciec się opamiętał. Cuda się zdarzają.

    • ~nataliss
      2 kwietnia 2015 o 00:59

      Oby!

  2. ~ktos bliski sercu
    1 marca 2015 o 15:35

    Ojciec Twojego syna na pewno pamięta. Pewnie jest pogubiony, może zbyt uparty, może zbyt honorowy. Niech pocieszeniem będzie to, że faceci w takich sytuacjach w końcu się reflektują i wracają. Tylko czy Ty będziesz wtedy nadal w gotowości by wybaczyć? Czy nie upłynie za dużo czasu?

    • ~nataliss
      2 kwietnia 2015 o 00:58

      Honor powienien miec i byc przy rodzinie…

  3. ~andzia
    1 marca 2015 o 01:25

    Czytając, słyszałam w głowie dziecięcy głosik, który to czytał. Pobudzasz wyobraźnię w genialny sposób…

  4. ~oleńka
    28 lutego 2015 o 20:25

    Poplakalam sie. Po raz kolejny. Popieram kogos poprzedniego. Napisz ksiazke, sprzedaj prawa do filmu i ciesz sie sukcesem. Trzymam kciuki za to, ze kiedys bede stac w kolejce przed drzwiami ksiegarni w dniu premiery Twojej ksiazki.

  5. ~mamaFranka
    28 lutego 2015 o 20:21

    Twoja miłość i wiara w końcu zostaną nagrodzone, zobaczysz – nie dziś, to jutro. :)

  6. ~becky
    28 lutego 2015 o 20:18

    Miałam nadzieję znaleźć tu jakiś pozytywny tekst, jakieś dobre wiadomości. Ale nie – to jeszcze nie ten czas…

  7. ~alana
    28 lutego 2015 o 20:16

    Świetne… Spisuj takie listy, stwórz z nich książkę, wydaj, niech czyta je cały świat. Z nieszczęścia jakie Was spotkało, możesz stworzyć swój życiowy sukces… :)

  8. ~mizia
    28 lutego 2015 o 19:11

    Cudownie piszesz o tak smutnych sprawach. Te dziecko ma cudowną mamę, chociaż zasługuje na oboje rodziców, nie wiem czy Tatuś zasługuje na Was. Pozdrowienia!

  9. ~cały świat to Ty
    28 lutego 2015 o 16:17

    Trochę jakbym czytała o sobie… Łzy cisna się same do oczu… Pięknie to wszystko ujmujesz:-)
    Jestem mamą 3miesięcznej dziewczynki, w ciąży byłam już sama. Był to dla mnie najgorszy okres w życiu! Ale gdy mam już swego Skarba obok siebie to jestem szczęśliwa i zapominam co było złe… Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:) trzeba się podnieść i iść do przodu dla tych szkrabow!

  10. ~LENA
    27 lutego 2015 o 20:37

    Z każdym kolejnym wpisem czekam na ten cholernie niemożliwy na pozór, gdzie wrócił Tatuś. Wciąż na próżno…

  11. ~boomboolek xD
    27 lutego 2015 o 19:38

    STRASZNE!!! Jak mozna pożucic wlasnego synka? przecież to okrutne!!!

  12. ~andreksandra
    27 lutego 2015 o 19:29

    Czasami jest tak, że dostrzegamy coś po fakcie.
    Może okaże się, że ten facet odnajdzie się wtedy, kiedy ta poduszka obok Ciebie zniknie albo zajmie ją ktoś inny…

  13. ~50shadesgrey
    27 lutego 2015 o 19:24

    Serce pęka po raz kolejny przy czytaniu. Gdzie jest ten ojciec?!

  14. ~patis
    27 lutego 2015 o 18:45

    Strasznie smutne że ten ojciec tego malca nie reaguje w żaden sposób. Przykre…

  15. ~MARCIN
    27 lutego 2015 o 14:13

    Smutne to, ale iskierką nadziei jest to, że ten facet po prostu nie zasługuje na taką rodzinę, jak Wy, autorko. Nie umie docenić, dlatego też lepiej, że Was stracił. Nie zasługiwał, skoro tak łatwo przyszło mu zapomnieć.

  16. ~aleks
    27 lutego 2015 o 14:11

    smutne… co się stało z ojcem dziecka? po prostu porzucił? nie interesuje się Wami…?

  17. ~dedeon
    27 lutego 2015 o 13:36

    Blog porusza trudny temat, jakim jest samotne wychowanie dziecka. Autorka musi byc matka i ojcem jednocześnie, pomiędzy tym wszystkim pokłada jakąś tam jeszcze nadzieję w ojcu dziecka. Nie rouzmiem tylko, jak będąc facetem, można opuścic rodzinę, ignorowac ich istnienie, nie reagowac na podobne słowa…

  18. ~Mama Lusi
    27 lutego 2015 o 13:12

    Piekny list… Piekne słowa i emocje z niego płyną. Gdzie podziewa się ten mężczyzna? Postradał rozum, że nie reaguje na rodzinę, która na niego czeka? :(

  19. ~ulaulaula
    27 lutego 2015 o 11:35

    Poprzedni list powodowal lzy wzruszenia, podobnie jak ten od Ciebie do tego mezczyzny. Jednak ten powoduje nie tyle lzy co rozdzierajacy smutek. Dlaczego? Bo te dwa poprzednie musialy Cie kosztowac wiele, bardzo wiele a nic nie daly…

    • ~moris
      28 lutego 2015 o 20:22

      Racja- takie wyznania zawsze sporo nas kosztują. Podziwiam autorkę za wiarę. Naprawdę.

  20. ~Monika
    27 lutego 2015 o 01:01

    Biedny ten Twój synuś… Najważniejsze jednak, że macie siebie i potraficie się bezgranicznie kochać!:)

    • ~TATUŚ
      27 lutego 2015 o 13:26

      Kochają siebie nawzajem bezgranicznie, jednak wydaje mi się, że Mamusia równie mocno kocha Tatusia… Niegasnąca sił tej miłości świadczy jodynie o tym, że to miłość rodem z przysięgi: na dobre i na złe!

      • ~patis
        27 lutego 2015 o 18:46

        dokładnie. wyjąłeś mi to z ust.

        • ~Piotr
          27 lutego 2015 o 20:39

          Top oczywiste, że kocha gościa nad życie. To się czuje przy czytaniu!

  21. ~Rafał
    27 lutego 2015 o 00:36

    Ten list tez ten facet powinien dostac. Chociaz skoro tamten go nie ruszyl, ten pewnie tez nie zrobi wrazenia… ;/

  22. ~poronaidolnopalna
    27 lutego 2015 o 00:30

    łzy pociekły przy pytaniu, czy tamten pan może zostać jego tatusiem… serce pęka!!! gdzie jesteś, cholerny tytułowy Tatusiu???

    • 28 lutego 2015 o 18:22

      Tatuś prawdopodobnie ma się dobrze i jest w swoim rodzinnym domu, zapominając, że sam ma już rodzinę, która na Niego czekała. :)

      • ~tomasz
        28 lutego 2015 o 20:27

        „czekała” – Autorko, gartuluję. Kolejny etap za Toba, powoli bierzesz pod uwage, ze nie bedziesz juz czekac. :) :) :)

Odpowiedz na „~cały świat to TyAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • Twitter
  • Facebook